~~~~~~~~~~~~~~~***~~~~~~~~~~~~~~~~ -CO?!!!- Piotrek krzyknął i opadł na podłogę. -Ja

śr., 01/09/2008 - 08:52

~~~~~~~~~~~~~~~***~~~~~~~~~~~~~~~~

-CO?!!!- Piotrek krzyknął i opadł na podłogę.

-Ja cię kocham, Blanko! Dlaczego mnie zostawiłaś?!- samotna łza spłynęła po jego policzku, natychmiast ją otarł.

-To pamiętnik Blanki...- powiedziała sucho matka dziewczyny. -Przeczytaj, zobaczysz jak przez ciebie cierpiała...- dodała oschle.

~~~~~~~~~~~~~~~***~~~~~~~~~~~~~~

-W bólu i cierpieniu odeszła... Blanka, ukochana córka, oddana przyjaciółka, kochająca dziewczyna...- dodała niepewnie najlepsza przyjaciółka zmarłej. -Zawsze będziemy o niej pamiętać! Była aniołem, darem niebios. Nie wytrzymała natłoku problemów... Jednak na zawsze będziemy ją wspominać jako silną i uśmiechniętą- taką, jaka była na codzień.- Iza podeszła do trumny Blanki, po raz ostatni spojrzała na twarz przyjaciółki i delikatnie położyła białą różę na jej dłoniach.

Powoli wszyscy podchodzili do trumny Blanki. Rodzina, przyjaciele, znajomi ze szkoły... Słychać było ciche tupoty stóp oraz szlochy oznaczające cierpienie po stracie dziewczyny.

Ostatni podszedł Piotrek. Cały czas stał na uboczu, chciał ostatni raz porozmawiać z dziewczyną, którą kochał najmocniej na świecie.

-Blanko...- zaczął niepewnie. -Blaneczko, wybacz mi! Tylko o to cię proszę- wybacz mi!!! Nie wiedziałem ile dla mnie znaczysz!- uklęknął, dłonią dotykając jej bladego i zimnego policzka. -Przepraszam!- rozpłakał się. Płakał prawdziwymi łzami, szlochał jak małe dziecko.

To była jego pierwsza chwila słabości od śmierci ojca, znów zmienił się w 8-letniego chłopca. I tak kończy się historia nieszczęśliwej miłości...